The Sims 2 |
:: :: |
:::HISTORIA PEWNEGO SIMA::: |
|
GRABARZ Z CMENTARZA SIMOW CZ.1
Życie w SimCity wyglądało normalnie aż do czasu pojawienia się nowego mieszkańca...
Cmentarz i dom Grabarza!
-Witam pani Kowalska!
-A, witam panią Nowak.
-Słyszała pani co to za budowa obok pani domu?-spytała Kowalska
-Ktoś sobie dom chyba buduje, tylko jakiś mały, raczej barak to niż dom.
-Bo to nie dom tylko cmentarz tam budują.
-Cmentarz??? W cetrum osiedla?-zdziwiła się Nowakowa
-Tak! Ale to jeszcze nienajgorsze, w tym "baraku" ma mieszkać grabarz, ale nie zwykły-Kowalska nachyliła się i zaczęła mówić szeptem- podobno przeprowadza jakieś eksperymenty, przenieśli go z poprzedniego cmentarza ponieważ ludzie się bardzo skarżyli, że niby w nocy jakieś głosy słychać i inne takie.
-Co pani mówi?!
-Naprawdę, zabrania wchodzić do siebie, bo trzyma tam jakieś chemikalia, podobno kiedyś zażył coś z tych jego butelek i zabił człowieka ale nigdy mu nikt tego nie udowodniono.
-O, Boże i on będzie mieszkał tak blisko mnie, a co z moimi dziećmi?-wystraszyła się Nowakowa
-Nie wiem jak pani ale ja będę bardzo pilnowała swojego Maćka.
-Dziękuje bardzo pani Kowalska, do widzenia
-Do widzenia i niech pani uważa na niego ma wielką bliznę na twarzy jak go pani zobaczy niech lepiej ucieka!
Nowakowa przez całą drogę zastanawiała się nad słowami Kowalskiej i nawet nie zauważyła kiedy przed nią pojawił się budowany cmentarz, nagle zobaczyła kogoś na terenie cmentarza nie mógł być to robotnik ponieważ była to niedziela, podeszła bliżej i zobaczyła twarz tego człowieka była przecięta wielką blizną i wygięta w okropnym grymasie. Przez myśl Nowakowej przeszło "To on!" i jak najszybciej oddaliła się!
-Cześć Adam, cześć Wojtek!
-Cze Maciek!-krzyknęli razem bracia
-Widzieliście ten cmentarz co tam go budują
-Widzieliśmy
-Podobno ten grabarz tam u siebie jakieś eksperymenty przeprowadza, wszyscy się go boją, dlatego go nie wyrzucili z roboty tylko tak przenoszą.
-E, tam po prostu ma znajomości-powiedział Wojtek
-Jakie znajomości, on z nikim nie rozmawia, po prostu się go boją!-mówił dalej Maciek
-Słyszałem o tym-powiedział Wojtek-ale po to nas tu wezwałeś żeby pogadać o grabarzu?
-Między innymi-Maciek schylił się i zaczął mówić szeptem-mam plan, dzisiaj zakradniemy się na cmentarz i zobaczymy co on tam u siebie robi, pierwsi odkryjemy tą tajemnice!
-ZWARIOWAŁEŚ???!!!!-krzyknęli razem Adam i Wojtek
-Nie chcecie być pierwszymi którzy to odkryją?
-No... właściwie to chcemy
-No widzicie więc idziemy
Była ciemna noc kiedy przybyli pod cmentarz, zakradli się pod sam dom grabarza, zajrzeli przez okno i ujrzeli ciemny pokój z jakimiś butelkami, płynami i sprzętem jaki widzieli na lekcjach chemii. Grabarz stał nad tym sprzętem i wlewał coś do probówek, gdy nagle zgiął się w pół zaczął wrzeszczeć i zniszczył to nad czym przed chwilą pracował. Adam zaczął panikować chciał uciekać grabarz musiał ich zauważyć ponieważ szedł w ich stronę, miał nienaturalnie czerwone oczy, chłopcy postanowili uciekać grabarz zauważył to i zaczą ich gonić. Biegli przez cały cmentarz, przez mgłę nie widzieli czy grabarz jest daleko czy blisko. Dobiegli właśnie do krat ogradzających cmentarz, Wojtek i Maciek spokojnie przeszli na drugą stronę, jako ostatni przechodził Adam ale poślizną się i spadł z powrotem na teren cmentarza, mgła natychmiast go pochłonęła słyszeli tylko milknące krzyki, Wojtek chciał wracać po brata, ale Maciek na to nie pozwolił postanowili wrócić tu następnego dnia...
CIĄG DALSZY NASTAPI
P.S.
PROSZE ZOSTAWCIE KOMCIE NA TEMAT NOCI. DZIEKUJE SLICZNIE :* POZDRAWIAM I BU$$$KI ZOSTAWIAM :*** Głosuj (0)
simsomaniak 9/02/2008 11:25:40 [Powrót] ...:::skomciaj:::...
|
| || Ela || |
|
też lubie grać w simsy ale jeszcze nigdy nie czytałam takiego opowiadania :D Będę częściej wpadać
213-238-124-68.adsl.inetia.pl || IP: 213.238.124.68
|
| || brak www || data: 18/02/2008 12:41:05 |